I chociaż są naprawdę trudne do fotografowania cieszę się ogromnie, że śluby w plenerze zyskują taką popularność w Polsce. Niedawno nie miałem żadnego w portfolio, ostatnio fotografowałem kolejny a na horyzoncie następne. Wczorajsze popołudnie w starym zabytkowym parku przy Pałacu w Łochowie. Pełna emocji ceremonia zaślubin Emilii i Krzysztofa. Przepiękna zieleń, cudne dekoracje kwiatowe w otoczeniu wytwornych pałacowych wnętrz. Raj dla oczu nie tylko fotografa ślubnego 😉

Jeśli nie chcecie przegapić kolejnych zdjęć na stronie koniecznie zostawcie mi swojego maila w formularzu pod spodem. Informacja o każdej nowym wpisie będzie w pierwszej kolejności w Waszej skrzynce pocztowej.

zdjęcia ze ślubu w plenerze, Pałac Łochów
zdjęcia ślubne-ślub w plenerze ślub w plenerze, pod gołym niebem-fotograf

Zapisz się do newslettera i dowiedz się jako pierwszy o nowych wpisach na stronie. W każdej chwili będziesz mógł się z niego wypisać. Szanuję swój czas, Twój również dlatego nie wysyłam spamu.

Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:

Chyba większości z nas upalna Grecja kojarzy się z niebieskimi bardzo charakterystycznymi kopułami dachów. I chociaż ilość przepięknych greckich wysp jest ogromna to jeśli gdzieś widzieliście tego typu fotografie to na 99% było to Santorini, najprawdopodobniej Oia lub Fira. Perła greckich Cyklad. Miejsce totalnie jedyne w swoim rodzaju i wyjątkowe (zobacz moją poprzednią sesję na wyspie).

Każdy kto rusza na sesję ślubną na Santoryn marzy najczęściej o „fotografii z dachem„. No bo jakżeby inaczej wrócić bez takiego klasyka w portfolio 😉 ?

I tu pojawia się problem. W zdecydowanej większości miejsc mi znanych wejście na tego typu przybytek nie jest do końca legalne. Może nie jest zabronione greckim kodeksem karnym (aczkolwiek nie wiem) ale zdecydowanie niemile widziane o czym zresztą informują tabliczki z zakazami. W sumie nie ma się co dziwić i łatwo można sobie wyobrazić co by się mogło stać gdyby tak przynajmniej co trzeci turysta chciał sobie zrobić „zdjęcie na dachu”. A ilość wiary w magicznej Oia w sezonie może przerazić. Nigdy nie zapomnę pierwszego zachodu słońca, który tam zobaczyłem i niewyobrażalnego tłumu który chciał go zobaczyć. Normalnie coś nierealnego 😉 I chociaż widziałem już tych zachód tam około 10-ludzi raczej nigdy nie było mniej 😉

Jeśli lecicie na Santorini żeby zrobić tam swoją wymarzoną sesję ślubną upewnijcie się, że osoba która ją będzie robiła wie dokładnie gdzie i w jaki sposób można to zrobić tak żeby było ok- żeby i wilk był syty i owca cała 😉

#teMomenty. Magdalena i Maciej, czerwiec 2016. Ciąg dalszy nastąpi.

 

zdjęcia ślubne na Santorini

Zapisz się do newslettera i dowiedz się jako pierwszy o nowych wpisach na stronie. W każdej chwili będziesz mógł się z niego wypisać. Szanuję swój czas, Twój również dlatego nie wysyłam spamu.

Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:

Ciężko pracowałem na to żeby być tu gdzie jestem. Chociaż wcale nie uważam żebym był nie wiadomo gdzie 😉 . Zacząłem mniej więcej jakieś 12 lat temu kiedy wyjechałem do Londynu-wozić taczki z gliną cięższą ode mnie i myć gary z którymi zapieprzałem pod schodach restauracji w której pracowałem parter-piętro-bo windy nie było. To była niesamowita szkoła życia, której nie wstydzę się i uważam, że zawdzięczam wiele. Wydaje mi się, że przez całe moje życie nie nauczyłem się tyle co przez ten rok w Anglii. Być może zbiegło się to w czasie z wiekiem w jakim byłem ale mam wrażenie, że przez ten czas otworzyły mi się niesamowicie szeroko klapki na oczach. Dorosłem do dążenia do celu, tolerancji, cieszenia się życiem i wiary w marzenia, które da się spełniać nawet w kuchni pełnej szczurów. Po roku w Londynie były jeszcze 2 w Irlandii ale to była sielanka w porównaniu z fizyczną harówką w Londynie, chociaż można powiedzieć, że też pracowałem fizycznie.

Z Irlandii wyjechałem pomimo niesamowitej propozycji awansu. Przyjmując stanowisko, które mi proponowano prawdopodobnie tak jak mojego menadżera stać by mnie było na Porsche… Zwyciężyła chęć spełniania marzeń a przede wszystkim tęsknota za domem, za rodziną, przyjaciółmi. Za miejscem w którym czułem się, że jest moje pomimo wad i trudu dnia codziennego. I chociaż mija kolejny rok kiedy jestem w PL nie żałowałem nawet minuty.

Był 2004r. Zdążyłem skończyć szkołę i na farcie dostać bardzo dobrze płatną jak na polskie warunki pracę (dzięki Kowal!). Ciekawość świata i chęć zmierzenia się z samym sobą zwyciężyła. Wspólnie z najlepszym kumplem, (który zdecydował się na wyjazd w ostatniej chwili) wsiedliśmy do autobusu i niemal w ciemno ruszyliśmy na podbój wielkiego świata. Mieliśmy niewiele kasy i trochę papierosów (no może jakieś 10 razy tyle aniżeli można było mieć…) dzięki, którym mogliśmy jej mieć na miejscu trochę więcej. Miałem jedynie numer do osoby, która „prawdopodobnie” będzie nas mogła przenocować i dużo wiary, że się uda. Nie jestem pewien ale chyba go nawet nie sprawdziłem czy jest poprawny i czy działa. Na szczęście na miejscu okazał się działać.

Pamiętam jak dziś kiedy jakoś w środku nocy siedziałem na kanapie pijąc zimną Coronę i myślałem „jeszcze tu wrócę ale w innej roli…”. Już wtedy kochałem fotografować. Udało się!

I chociaż nie był to pierwszy raz kiedy wróciłem do Londynu na zdjęcia to był to pierwszy raz kiedy poleciałem ponieważ ktoś tego bardzo chciał. Był początek czerwca 2016r. Spełniło się moje marzenie. Kingo, Tomaszu-dziękuję!

Po więcej zdjęć z tej sesji zaproszę Was wszystkich niebawem na Sesja Ślubna Za Granicą gdzie jak sama chyba nazwa wskazuje będę publikował zagraniczne sesje ślubne 😉

PS Uwierz w siebie! I dąż do celu chociaż może nie być łatwo.
fotograf ślubny Londyn

Zapisz się do newslettera i dowiedz się jako pierwszy o nowych wpisach na stronie. W każdej chwili będziesz mógł się z niego wypisać. Szanuję swój czas, Twój również dlatego nie wysyłam spamu.

Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:

Dziś mam dla Was 2 filmiki. Pierwszy to wczorajszy program  TVP2 Pytanie na śniadanie pt “Oryginalne sesje ślubne”, którego wspólnie z Justyną i Michałem byłem gościem. O czym opowiadaliśmy pozwolicie, że nie będę pisał 😉

Jeśli chcielibyście zobaczyć telewizję od kuchni to zerknijcie też na drugi film- zapis livestreama na Facebooku, który przeprowadziłem na kilka minut przed naszym wejściem na antenę. Widać telewizyjne korytarze, garderobę, fryzjerów i wizażystów z których każdy gość programu może bezpłatnie skorzystać, poczekalnio-kawiarenkę, studio (swoją drogą inne aniżeli to w którym byłym pierwszy raz-można zobaczyć je TU ), jego imponujące wyposażenie, lampy, kamery, świetną scenografię oraz antresolę zwaną akwarium w której przeprowadzona została część z naszym udziałem.

Dzięki wielkie za to, że i tym razem pomogliście przetrwać program (wszystko leci na żywo), za to, że oglądaliście nas, trzymaliście kciuki a po wszystkim gratulowaliście udanego występu-cholernie to miłe a mnie osobiście dodatkowo napędza do tego żeby być jeszcze lepszym fotografem, rozwijać moje umiejętności i nie stać w miejscu 🙂

Napisałbym „dajcie znać w komentarzu pod spodem jak było” ale być może znowu praktycznie nikt nie odpowie więc może nie będę ryzykował 😉 Swoją drogą bardzo ciekawy jestem dlaczego na FB komentuje nam się o wiele łatwiej aniżeli na blogach-trochę szkoda bo to właśnie taki blog jest internetowym domkiem każdego autora. Tak więc korzystając z okazji zachęcam do aktywnego uczestniczenia w życiu blogasków 😛 , które odwiedzacie-dla każdego autora to super nagroda za pracę jaką wykonał 🙂

Na żywo ze studia Pytanie na śniadanie TVP2. 8:48 jesteśmy na wizji

Opublikowany przez Fotografia ślubna arekGMURCZYK.pl na 5 sierpień 2016

Arek Gmurczyk fotograf ślubny w Pytanie na śniadanie

„Oryginalne sesje ślubne” Pytanie na śniadanie TVP2
fot. Hubert Dajnowski

Zapisz się do newslettera i dowiedz się jako pierwszy o nowych wpisach na stronie. W każdej chwili będziesz mógł się z niego wypisać. Szanuję swój czas, Twój również dlatego nie wysyłam spamu.

2 Odpowiedzi “„Oryginalne sesje ślubne”-kulisy programu Pytanie na śniadanie TVP2”

  1. Aleksandra Kuczyńska pisze:

    Brawo 🙂 I ogromne gratulacje 🙂 (PS – świetny wybór marynarki ;))

  2. Arek Gmurczyk pisze:

    Dziękuję!
    PS Spodnie mi się bardziej podobają 😛

Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:

Zapraszam Was serdecznie jutro (sobota 06.08.16) około godz 8:40 do oglądania programu Pytanie na śniadanie w TVP2 gdzie ponownie pojawię się z moimi zdjęciami ślubnymi. Razem ze mną będzie Justyna i Michał i wspólnie opowiemy o sesjach ślubnych w trudno dostępnych miejscach ( o ile czegoś nie pokręciłem z tytułem 😉 ). To moja druga wizyta w TVP2 (zobacz jak było ostatnio) a cieszę się tak samo jak za pierwszym razem 😀 W sumie jak tu się nie cieszyć kiedy ktoś docenia pracę w którą wkładasz całe serducho?

Jeśli czas pozwoli około godziny 8:10 zrobimy mały live na Facebooku w którym być może uda mi się pokazać Wam odrobinę kulis telewizji. Studio jest nieziemskiej wielkości a cała organizacja wszystkiego robi ogromne wrażenie.

Po całonocnej podróży wróciłem wczoraj z Santorini. Super sesja za nami…chociaż zakończyła się drobną kontuzją mojego oka-żeby nie było zbyt standardowo 😉 Na szczęście wszystko już gra. Nie licząc drzemek w samolocie i na lotniskowych ławkach podczas przesiadki w Atenach nie spałem prawie w ogóle, dzisiejszej nocy przygotowałem zdjęcia, które będzie mogli zobaczyć jutro w programie i jakoś tak wyszło, że skończyłem o 9:30 nad ranem. Najbliższa noc również do najbardziej sennych nie będzie należała ze względu na Polish Hip Hop Festival, który wreszcie uda mi się odwiedzić tak więc Wasze kciuki jutrzejszego poranka przydadzą się najbardziej na świecie 😀 Mam nadzieję, że na kanapie w studiu poczuję Waszą obecność!

BTW ciekawe czy zasnął im ktoś kiedyś na wizji, biorąc pod uwagę, że program jest na żywo mogłoby wyglądać to nieźle 😉

zdjęcia ślubne Płock-fotograf ślubny Arek Gmurczyk

Pytanie na śniadanie, sobota godz 8:40

PS dzięki za dzisiejszą pomoc w wyborze stylóweczki 😉

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:

Informuję, że kopiowanie jakichkolwiek elementów tej strony, w tym zdjęć, tekstów i innych elementów graficznych w celu wykorzystania ich w całości, części lub w dowolnej formie zmodyfikowanej w jakichkolwiek publikacjach elektronicznych, na stronach internetowych, lub innych formach, bez uprzedniej pisemnej zgody Autora Arkadiusza Gmurczyka jest zabronione i nie wyrażam na nie zgody. W przypadku ich bezprawnego użycia będę dochodził swoich praw na drodze sądowej. Dane zamieszczone na stronie nie stanowią wiążącej oferty jakichkolwiek usług. Dane te mają wyłącznie charakter ogólnoinformacyjny. W celu zakupu zdjęć oraz uzyskania pozwolenia na ich wykorzystanie proszę o kontakt pod numerem telefonu 503 575 831 lub wiadomość @. Dziękuję za poszanowanie efektów mojej pracy :)


wedding photography