Jak spełniłem jedno z moich największych fotograficznych marzeń! I prawie złamałem rękę (o ile jej nie złamałem).
Za zorzą polarną przez kilkanaście lat mojego zawodowego fotografowania potrafiłem jechać i kilkaset kilometrów. Choć to opcja jedynie „dla siebie” bo zawodowo fotografuję ludzi-najczęściej śluby i wesela a od kilku lat dużo więcej np w studiu podczas sesji rodzinnych, wizerunkowych i biznesowych.
Próbowałem kilka razy ale jakoś nigdy nie wychodziło. Ostatnimi latami rzadziej bo zawsze coś. Tak samo było pamiętnego maja 2024 kiedy to wręcz gigantyczna zorza polarna jak na nasze położenie geograficzne zagościła praktycznie na całym naszym nieboskłonie. Nie mogłem i wtedy. I tak to często z tą zorzą zresztą bywa, że nawet jeśli warunki w kosmosie teoretycznie świetne! (burze geomagnetyczne i inne takie-takie 😉 ) to często i tak finalnie nie widać jej w Polsce. Bo albo chmury, albo chmury, albo chmury albo coś.
Poniedziałek 19 stycznia około godziny 21 Karol Wójcicki z Głową w gwiazdach na swoim Facebooku pisze o kapitalnych szansach na zorzowe przedstawienie i w Polsce. Jadę! Karol to mega zajawkowicz-super popularyzator kosmosu-sprawdźcie go-bo bardzo warto!
Jest późno a ja sprzęt mam w studiu i szanse na to, że zdążę maleją z każdym kwadransem. Za oknem około -10C a w prognozach w okolicach naszego Płocka -15C. W termos nalewam kawę, w termofor wrzątek, wskakuje w drugą parę spodni, wciągam zimową drugą parę skarpet, na koszulę zakładam polar i biegiem do studia. Jest ślizgo a nawet bardzo. Jak na złość mam całkowicie rozładowany telefon i 5% baterii nie wystarczy na długo. A żaden kabel do ładowarki nie działa. Sprzęt mam w studiu więc jadę na Grodzką, rozbrajam alarm w Pasażu i wbiegam korytarzem do studia. Żebym tylko o niczym nie zapomniał. Zabieram Nikona Z6II, 20 i 35mm, do tego kamerę Insta360 X5, dwa statywy, drona, zapasowe baterie i znowu pędem do samochodu. Oby kabel do ładowania, który zabieram z pracy zadziałał.
W międzyczasie w głowie robię szybką kalkulację wszystkich za i przeciw w opcjach czy zostaję w Płocku gdzieś na skraju miasta czy jednak jadę dalej. W relacji na FB Karol trąbi, że zorza jest tak silna, że widać ją nawet w miastach. Takie rzeczy nie zdarzają się często! Podejmuję jednak decyzje żeby jechać do Miałkówka nad Jezioro Lucieńskie w miejsce z którym dzięki moim rodzicom od dobrego roku czuję się mocno związany i które całkiem nieźle przez ten rok poznałem. Biegowo, spacerowo czy z wody z SUPa. Uwielbiam tam być!
Na szczęście kabel działa. Powoli ale jednak telefon ładuje się. Samemu, w ciemnym zaśnieżonym lesie-w środku nocy jednak fajnie byłoby mieć kontakt ze światem. Mam 30km do celu.
Teoretycznie około godz 22 może być zorzowy pik więc jeśli zorza nie potrwa długo mogę nie zdążyć. Spróbujemy! Już w okolicach Nowego Duninowa jadąc pomiędzy ciemnymi lasami widzę zielonkawe smugi zorzy. Zastanawiam się czy to w ogóle możliwe czy po prostu to moje marzenia robią mi w głowie takie rzeczy 😀 Bo zielone w zorzy to w Polsce już w ogóle rzadkość! Faktycznie widać zorzę! Gołym okiem! Czegoś takiego w życiu nie widziałem! Do celu mam około 10km i biję się z myślami czy zatrzymywać się w środku lasu bo co jeśli za chwilę się skończy i jak dojadę na miejsce będzie po wszystkim?! Próbuję! Nie ma opcji nadganiania bo na drodze jest nadal mnóstwo lodu a zwierząt przechodzących przez drogę z jednego lasu na drugi las widziałem tu ogrom.
Skończył się gaz w samochodzie. Super. Teoretycznie powinienem mieć jeszcze trochę paliwa ale ten wskaźnik działa ostatnio jakoś dziwnie. 5 kilometrów trwa niczym wieczność. Dojadę. O powrocie będę myślał później. Wszędzie jest ciemno ale na niebie nic już nie widzę. Skończyło się, nie ten kierunek, czy zasłaniają drzewa? Kolejne minuty wloką się niczym kwadranse.
Dojeżdżam w okolice pomostu w Miałkówku, zarzucam kolejną bluzę, biorę torbę, plecak-obym niczego nie zgubił! Jest cholernie ciemno! I zimno. Termometr pokazuje -13C. Nad jeziorem nie jestem pierwszy. Jakaś para robi zdjęcia. Później przychodzą kolejne osoby z telefonami.
Czuję rosnącą frustrację bo totalnie nic mi nie wychodzi. Fotografuję w pełnym manualu. Jak zawsze. 2.8-10 sekund naświetlania, 15-20sek próbuję różnych opcji. A zorza centralnie na wprost nas widoczna jest gołym okiem! Widok rozwala system! Próbuję ręcznie ostrzyć ale znowu nie tak. Nieskończoność tu gdzie być powinna ale jednak kolejne zdjęcie jest totalnie nietrafione. Na solidnym statywie stawiam kamerę 360 i próbuje zrobić i filmy choć to moje pierwsze z nią próby jeśli chodzi o astrofotografię. Pierwszy podgląd z Insta360 i jej wow! Przynamniej tu. Walczę dalej z 20mm. W końcu trafiam i coś zaczyna wychodzić i z większego aparatu.
Zamarzniętym brzegiem jeziora idę w jego głąb, wzdłuż brzegu. W dzicz. Jestem sam. Tu już nikogo nie ma. I choć jestem metr-dwa od brzegu a wody pewnie pode mną jest jakieś raptem 50cm z czego teraz pewnie duża jej część to lód po którym idę przypomina mi się szkolenie lodowe nad Sobótką w którym kiedyś uczestniczyłem. Chyba nawet więcej niż raz. Ogólnie jak by ktoś Wam kiedyś zaproponował wskoczyć jako pozorant do przerębla w ubraniach podczas ćwiczeń służb to nie nie polecam 😉 Ale co poznałem jakie to uczucie to moje 😉 Idę dalej.
Znam te brzegi dobrze z SUPa a i dosłownie dzień wcześniej spacerowałem tu przed bieganiem. Po ciemku szukam powalonego na taflę jeziora drzewa, które dopiero co gdzieś tu widziałem. Będzie wyglądało mega! Za moimi plecami i trochę bardziej „w bok” jest przepiękny Rezerwat przyrody Komory z pomnikowymi dębami i niewielką skarpą schodzącą do jeziora. Jeśli nigdy tu nie byliście to przyjedźcie bo warto! Albo lepiej nie-bo będzie nas tu za dużo 😉 Co chwilę zatrzymuję się na kilku minut i robię kolejne zdjęcia. To wszystko długo trwa. To nie jest cyk telefonem.
Nie mogę uwierzyć w to co widzę na ekranie aparatu. Już wiem, że spełniło się jedno z moich fotograficznych marzeń i mam wreszcie wymarzoną zorzę na zdjęciach i ja! W Polsce! Pod Płockiem!
Minęła dobra godzina albo i dłużej i robi się jeszcze zimniej. Kawa ratuje. Termofor niestety jest już zimny. A najgorsze jest to, że przestała działać czołówka. Dochodzi północ. Gdyby nie śnieg nic by nie było tu widać. Wyobraźnia gra na całego. Za moimi plecami gdzieś w oddali na wsi słyszę ujadające psy, z drugiej strony jeziora gdzieś od ośrodka prezydenckiego (swoją siedzibę ma tu i Prezydent RP) słychać ogromne stada ptaków siedzące gdzieś na lodzie. Co jakiś czas lód wydaje niesamowite potężne! dźwięki. Przypomina mi się Islandia, którą w 2008 fotografowałem z roweru. Niesamowite uczucie! Potęga natury. Kiedyś je nagram.
Na moją grupę Arek Gmurczyk #zPamiętnikaFotografa podjarany tym co widzę na wyświetlaczu aparatu wrzucam krótką relację + coś w relację na Instagram. Tak bardzo się cieszę! Czekałem na to tyle lat!
Dochodzi godzina druga, zorza nadal jest widoczna choć raz lepiej-raz gorzej a rękawiczki przestały zdawać już egzamin. Mam totalnie zdrętwiałe palce-pora powoli wracać w kierunku samochodu.
Torby na plecy, statywy z aparatami w rękach (palce mam tak zdrętwiałe, że nie jest w stanie schować w tej ciemności sprzętu do toreb) – kierunek szosa. Jest totalnie ciemno. Zorzy już praktycznie nie widać. Minąłem pomost gdzie zaczynałem. Zero żywej duszy. W sumie normalni ludzie to dawno już śpią a zabudowań tu niewiele. Podchodzę pod górkę, widać wreszcie cywilizację, do samochodu przy szosie mam jakieś 10-20m i nagle gleba! W ciemnym lesie z którego wychodzę nie zauważyłem małego kałużowego lodowiska i z pełnym impetem zaliczam glebę na lód. Już sam nie wiem czy próbowałem ratować sprzęt w rękach czy bardziej siebie-upadam na prawą rękę i pech chce, że i na łokieć. Dosłownie kilka metrów od samochodu. Po tym jak przez ostatnich kilka godzin zrobiłem pewnie ze 2000 kroków po lodzie bez najmniejszego problemu a i trochę powalonych drzew musiałem tam pokonać 😀
Przez dobrą chwilę nie wiem jak się podnieść. W ciemnicy próbuje zobaczyć czy obie kamery są choć wizualnie całe no i czuję, że dość mocno boli mnie ręka. Oby była cała. W styczniu mam jeszcze i sesje w studiu i zaraz WOŚP i nagrywamy i filmy…milion myśli pojawia się w głowie. Powolutku do pionu i do samochodu. Sprzęt wydaje się cały a adrenalina znieczula skutki upadku. Jest 3 rano zostaje jakieś 30km do domu i pytanie w głowie czy rano będzie bardziej bolało. Wiem jednak, że było warto 😀
W domu jestem przed 4 rano i jestem tak podjarany, że nie mogę zasnąć choć wiem, że za niecałe 4h muszę wstać i jechać do studia, po tym jak wyprawię wcześniej młodszego syna na urodziny kolegi w kinie.
Budzę się jeszcze przed zegarkiem i czuję, że ręka boli niestety mocniej. Wizualnie wygląda dobrze ale stwierdzam, że jeśli nie będzie poprawy to popołudniu jadę do szpitala. Jest godzina 21 kiedy publikuję ten wpis z ręką jest już dużo lepiej, nie widać żadnej opuchlizny więc stwierdzam, że będę żył.
I tym bardziej cieszę się, że spróbowałem! Dzięki Karol-duża kawa w Buy Coffee poleciała 😀
Teraz czas na żubry na śniegu.

Zorza polarna widoczna w Polsce. Styczeń 2026r fot Arek Gmurczyk

Zorza Polarna widoczna na Mazowszu

Miałkówek Jezioro Lucieńskie





Jezioro Lucieńskie fot Arek Gmurczyk

Tagi: fotograf płock, Jezioro Lucieńskie, Miałkówek, wyprawa, zorza polarna, zorza polarna Mazowsze, zorza polarna w okolicach Płocka
Napisany w Na bieżąco, Podróże, Sprzęt |
Skomentuj »
Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:
Tu sprawdzisz wolne terminy i zarezerwujesz łatwo swój: Sesje świąteczne Płock 2025.
Jest i więcej zdjęć 🙂

zdjęcia macie gotowe przed świętami, opcja na piękny prezent idealna

zdjęcia nie tylko dla dzieci czy rodzin z dziećmi ale i samych dorosłych w tych tych, którzy „nie lubią” i „źle wychodzą na zdjęciach”

3 scenki w tym opcja bardziej uniwersalna dla tych którzy zawsze chcieli pamiątkę na święta ale cały ten przepych to było zbyt wiele…

ponadczasowy prezent, który nigdy nie przeminie
studio na pięknej świątecznej starówce. Grodzka 6 lokal 3 w Pasażu Grodzkim. Tu gdzie tuż obok pyszne gofry, kawa, lodowisko i świąteczne iluminacje
Prawdziwe wspomnienia.

Sesja świąteczna Płock 2025


Wkrótce więcej zdjęć tegorocznych aranżacji. Są 3, każda w kilku opcjach 🙂
Tagi: fotograf płock, sesja świąteczna, sesja świąteczna Płock, sesja świąteczna Płock 2025, sesja święta 2025, studio foto w Płocku
Napisany w sesje świąteczne |
Skomentuj »
Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:
To już VI edycja naszego płockiego kalendarza. Kalendarz Z sercem na Tumskim Wzgórzu Płock 2026 ruszamy z przedsprzedażą! Publikacji, która tylko i wyłącznie dzięki Wam co roku leci na cały świat. Cena kalendarza trzeci rok z rzędu pozostaje bez zmian (dziękuję Radku!) i wynosi 90zł. Bez zmian, jak co roku-w 100% płocka produkcja. Pieniądze zostają w Płocku. Jak co roku drukuje go lokalna sprawdzona drukarnia a ja jestem malutką lokalną firmą, która od lat w Płocku płaci podatki. Tu został przeze mnie wymyślony, zaprojektowany i wydrukowany, tak żeby przypominał Wam o naszym pięknym Płocku bez względu na to gdzie się znajdujecie. Kalendarz wydaję własnym sumptem, mnie sponsorujecie jedynie Wy 
WSZYSTKIE opłacone do niedzieli 16.11 zamówienie mają cenny BONUS!
Zdjęcia kalendarza na dole strony.
Kliknij i zamów kalendarz z szybkimi, bezpiecznymi płatnościami Przelewy24
(+ koniecznie wypełnij formularz znajdujący się poniżej)
Chcesz szybko BLIKiem? Możesz to zrobić za pomocą linków powyżej lub płatność bezpośrednio na tel 503 575 831 + sms z danymi kto, za co + dane do wysyłki jeśli dotyczy.
Trzeci rok z rzędu robimy też sprawdzoną opcję dotyczą nakładu. Zamawiam w drukarni TYLKO TYLE ile zamówicie i opłacicie w przedsprzedaży + niewielką wolną pulę dla spóźnialskich na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Dlatego jeśli chcecie mieć pewność, nie zwlekajcie.
Pierwsza transza – max 100 szt dostępna będzie przed Mikołajkami 3.12.2025r. W sam raz na wyjątkowy prezent z duszą, z Płocka 🙂 Kolejne max 50szt będzie przed choinką. Jeśli zainteresowanie okaże się większe aniżeli 150szt (oj chciałbym!) zrobię i dodruk ale zagwarantować tego, że będzie przed Bożym Narodzeniem nie mogę ze względu na coroczne maksymalne obciążenie drukarni.
Jak powstaje mój kalendarz? Tu nic się nie zmieniło. To nie jest kalendarz, który powstaje po godzinach jakoś „przy okazji”. Publikacji tej poświęcam co roku ogromną ilość mojego czasu. Nie policzyłbym tych wszystkich prób i godzin, które mu poświęcam ale z całą pewnością mogę powiedzieć, że to więcej czasu niż etat. Kocham to, inaczej bym tego nie robił 🙂
Kupując ten kalendarz sprawiasz, że moje starania mają sens. Chciałabyś/chciałbyś wspierać to co robię jeszcze bardziej? Zerknij proszę na sam dół strony pod zdjęciami.
O kalendarzu
W kalendarzu PŁOCK 2026 Z sercem na Tumskim Wzgórzu znajdują się zdjęcia naszego Płocka widzianego z nietypowej perspektywy chmur, fotografie lotnicze, które wykonałem za pomocą drona przede wszystkim w 2025r ale i w ubiegłych latach. Latam i pokazuję Wam Płock bardzo regularnie od 2020r kiedy to zrobiłem państwowe uprawnienia dołączając do drużyny „personelu lotniczego” (ach jak to fajnie brzmi! 😀 ) Jak co roku i tym razem latałem dużo, o każdej porze roku łącznie z trudną (do latania i fotografowania) zimą i średnio przyjemną jesienią-choć jak zawsze piękna skubana! I tym razem nie jestem w stanie policzyć ile wschodów i zachodów słońca i tym razem próbowałem sfotografować w ciągu ostatniego roku przy okazji projektu Płock z Drona, zbyt dużo tego było
W wydawnictwie znajdziecie 13 zdjęć ukochanego przez płocczan i turystów, serca miasta-bliższych i dalszych okolic Wzgórza Tumskiego, wykonanych zarówno przed wschodem słońca jak i po jego zachodzie, historii fotografowanych w 30-stopniowym upale i na 20-stopniowym mrozie. Tu wiele się nie zmieniło. Staram się, momentami pewnie i „za bardzo” ale to silniejsze od wszystkiego… Poluję fotograficznie dużo i nie uznaję półśrodków i zapchaj dziur. Nigdy to nie jest kwestia kilku czy kilkunastu wyjść po zdjęcia. Fotografii od blisku 20 lat poświęcam dużą część mojego życia. Tumy i okolice dla większości z nas miejsca szczególne. I choć „Z sercem na Tumskim Wzgórzu” znaczyło dla mnie od zawsze po prostu „w Płocku” to można powiedzieć, że i w tym roku tytuł potraktowałem też dość mocno dosłownie.
Format kalendarza jest dokładnie taki jak w tamtym roku czyli duże A3+ 47,5cm x 32cm. Konkretna jakość na której nie oszczędzam. Grube karty 200g i jeszcze grubsza solidna okładka, całość uszlachetniona matową folią. Każdy kalendarz otrzymujecie w eleganckim kartonowym pudełku-teczce z recyklingu, zdecydowanie nie jednorazowej.
Wiem, że często dodajecie jedynie wstążkę i macie piękny prezent z Płocka gotowy. I bardzo mnie to cieszy, że doceniacie w ten sposób moje starania.
Podpowiem też, że regularnie wycinacie z niego zdjęcia i pokazujecie mi jak wyglądają oprawione. I fajnie! Bardzo się cieszę, że też szczycicie się tym naszym miastem i kalendarze wysyłacie bliskim dosłownie na cały świat i często sami gdzieś tam daleko będąc je sobie zamawiacie. Domyślam się co czujecie, też mieszkałem kilka lat daleko. Londyn, później Irlandia. Uwielbiam tam wracać nadal ale bez Płocka na dłużej nie potrafię.
Cena kalendarza
I choć co roku produkcja i wszystko co z tym związane są coraz droższe to cena wydawnictwa pozostaje bez zmian i wynosi 90zł czyli 7,5zł za miesiąc lub 25gr za dzień jak kto woli
W poprzednich latach moi znajomi fotografowie w Polsce sprzedawali swoje kalendarze w cenie od 60 zł do 199zł. Wiem jednak, że niektórzy nie wytrzymali presji już i od 2-3 lat nie wydają już kalendarzy (a i nawet przestali fotografować zawodowo
) choć robili to dłużej niż ja, więc tym bardziej współczuję. Wzorem ubiegłych lat postanowiłem wyśrodkować cenę i myślę, że jest uczciwa.
JAK ZAMÓWIĆ PŁOCKI KALENDARZ
Wypełnij formularz (najszybszy sposób) lub napisz mi prywatną wiadomość (@, FB lub IG)
lub zadzwoń pod num tel 503 575 831
-
dokonaj przelewu (90zł/szt + ewentualna wysyłka (jeśli przez Paczkomat to pamiętaj o podaniu emaila, numeru telefonu i numeru lub adresu Paczkomatu. )
-
Na Twój przelew czekam 3 dni. Zamówienia nie opłacone zwalniam dla kolejnych osób.
-
W tytule przelewu wpisz: Kalendarz + Twoje Imię i Nazwisko.
-
Możesz zamówić go/odebrać osobiście w moim studiu fotograficznym w sercu płockiej starówki: Studio fotograficzne Arka Gmurczyka, Pasaż Grodzki, Grodzka 6, lokal 3, parter. Wejście zarówno z ul Grodzkiej jak i Małachowskiego (z tej strony dojedziesz autem). Na miejscu istnieje możliwość płatności gotówką, kartą i BLIKiem-aczkolwiek nie robię rezerwacji kalendarzy bez wcześniejszej płatności.
-
Wysyłka: Polska: 18zł Paczkomat, 20zł kurier DHL. Europa: Poczta Polska, 35zł priorytet-polecony 1 szt, 2-3szt 65zł.
-
Otrzymaj potwierdzenie zamówienia na @, które własnoręcznie wysyłam za każdym razem.
-
Kalendarze wysyłam w ciągu max 5 dni roboczych od otrzymania przelewu. Pierwsza transza dostępna przed Mikołajkami.
-
Wystawiam paragon lub fakturę
Dane do przelewu:
Płocka Agencja Fotograficzna Arkadiusz Gmurczyk
5019 1010 4822 6900 6622 9000 01 Santander Bank
Grodzka 6 lokal 3
09-400 Płock przelewy zagraniczne-kod swift: WBKPPLPP
PROWADZISZ FIRMĘ?
Chciałbyś kupić większą ilość kalendarzy z TWOIM LOGO na prezent dla swoich klientów lub pracowników? Już od 10 sztuk! Napisz do mnie prywatną wiadomość lub zadzwoń pod 503 575 831 a ustalimy cenę.
Chciałabyś/chciałbyś sprzedawać mój kalendarz w swoim punkcie? Daj znać.
Dziękuję Wam za doping i za zachęcenie do wyprodukowania tego kalendarza. Będę wdzięczny jeśli podacie informacje o tej publikacji dalej 
Tak w tym roku będzie wyglądał nasz kalendarz na 2025r.
Uwaga! Poniższe wizualizacje kalendarza są wstępnymi z ubiegłorocznymi kalendariami. Zdjęcia nie zmienią się-projekt może ulec zmianie. Aktualizacja będzie w przyszłym tygodniu po wizycie w drukarni 🙂

Okładka Kalendarza Płock 2026 Z sercem na Tumskim Wzgórzu













Kalendarz Z sercem na Tumskim Wzgórzu, Płock 2026 okładka tył

Każdy kalendarz zapakowany jest w eleganckie opakowanie-teczkę z recyklingu. Dodaj tasiemkę i unikalny prezent z Płocka gotowy 🙂
Chciałabyś/chciałbyś dołożyć większą całoroczną cegiełkę i zostać Mecenasem Płock z drona i wspierać powstawanie kolejnych zdjęć i filmów z Płocka? Dołącz do moich Patronek i Patronów w największym serwisie łączącym twórców z odbiorcami-Patronite. W serwisie możesz wspierać to co robię już od 5zł miesięcznie a dla Patronów przygotowałem nagrody. Pokazuję Płock światu regularnie na Facebooku i Instagramie, czasami i TikToku od 2020r. Tylko na samym moim Facebook nasz Płock wyświetlił się tylko w ostatnim czasie ponad 2 miliony razy! Wspólnie robimy naszej małej ojczyźnie piękną promocję, bo zasługuje na to 🙂
Tagi: arek gmurczyk, fotograf płock, kalendarz 2026, kalendarz Płock, kalendarz z Płocka 2026, made in Płock, pamiątki Płock, prezent z Plocka, płock, Płock z drona, studio fotograficzne Plock
Napisany w kalendarz Płock, prezenty z Płocka, Płock |
Skomentuj »
Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:
Zdjęcia do legitymacji szkolnej na płycie? Studio fotograficzne Arka Gmurczyka zaprasza serdecznie do Pasażu Grodzkiego na Grodzką 6 na pięknej płockiej starówce. Płyty dzięki nowym legitymacjom szkolnym przeżywają mały renesans i jesteśmy na nie ponownie gotowi!
- Zdjęcia od ręki
- Bez zapisów
- Sprawdzane przez najwyższej jakości profesjonalne oprogramowanie dbające o 100% zgodności z wymaganiami MSWiA.
- Możliwość płatności BLIKiem, kartą, gotówką
- Z pomocną radą, sposobem i (podobno) “fajnym” klimatem
- Najwyższej jakości odporne wydruki atramentowe w cenie
- Zdjęcia cyfrowe do pobrania
- Dla młodszych specjalne pojazdy zachęcające do współpracy lub karmienie studyjnych rybek
Oprócz zdjęć do legitymacji wykonujemy również zdjęcia do paszportu, zdjęcia do dowodu, prawo jazdy i zdjęcia do wszystkich innych rodzajów dokumentów na cały świat. 529 formatów z 98 krajów.
Zdjęcia w niedzielę czy święta, przed lub po godzinach pracy studia? Fotograf 24h? To opcja dodatkowo płatna ale-da się zrobić!
A może przy okazji zdjęcia do dokumentów sesja biznesowa na LinkedIn lub wizerunkowa na media społecznościowe czy do innych potrzeb? Tego typu sesję również wykonuję i służę Ci profesjonalną poradą i pomocą w przygotowaniu profesjonalnego wizerunku Twojej osoby.
Z sercem na Tumskim Wzgórzu stworzone.

Tagi: fotograf 24h, fotograf płock, płock, sesja biznesowa LinkedIn, studio foto plock, zdjęcia do dokumentów, zdjęcia do legitymacji na płycie, zdjęcia do legitymacji płock
Napisany w Fotografia Dzieci, studio fotograficzne Płock, Studyjna, zdjęcia do dokumentów |
Skomentuj »
Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób:
Tagi: fotograf na komunię, fotograf płock, komunia Płock, komunia święta, komunia święta 2025, prezent na komunię, sesja komunia święta Płock, studio fotograficzne w Płocku
Napisany w Fotografia Dzieci, komunia święta, sesje komunijne |
Skomentuj »
Możesz skomentować ten wpis również w bardziej tradycyjny sposób: