Przełom stycznia i lutego. Pochmurny Paryż. Prawy brzeg Sekwany. Na wzgórzu Trocadéro. Moja mała. Prywatna. Samodzielna (trochę się nabiegałem żeby to wyszło…) Przy okazji. Której efekty być może zobaczycie gdzieś kiedyś na jakimś dobrym papierze… A jeśli macie ochotę zobaczyć więcej zdjęć Paryża nie do końca folderowego, nie takiego jaki wszyscy znamy z widokówek i telewizji dajcie mi znać za pomocą magicznego Lubię to!, (aktywność Twitter, Google + , komentarze-wszystko to również jak zawsze mile widziane!)-obiecuję Was niebawem nie zawieść. p.s tradycjonaliści również nie powinni czuć się zawiedzeni
Dzięki za blisko 11 500 odwiedzin mojej strony w styczniu!
Być może zainteresuje Cię również:
- Przedświąteczna sesja w studiu Tuż przed świętami gościłem w studiu Olę. Muszę przyznać, że dosyć długo zastanawiałem się jak...
- Jeden Osiem L w studio czyli sesja standardowa mało. Tuż przed moim jutrzejszym wyjazdem do Irlandii zdążyłem wykonać dość krótką sesję fotograficzną dla członków...
- Snowboardowa sesja ślubna…nad morzem. Wideo Dziś będzie króciutko, wprost proporcjonalnie do stanu czasu posiadanego. Ponownie w klimacie fotografii ślubnej i...
- Sesja ciążowa. Zdjęcia brzuszkowe :) Dziś będzie wyjątkowo krótko ale równie (jeśli nie bardziej) treściwie . Ogromnie popularne ostatnimi czasy...
- Zdjęcia Płock. Piękne ścieżki pięknego miasta. Coraz bardziej popularne, nadużywane ciut stwierdzenie „widziałem pół świata” byłoby może w moim przypadku lekkim...
